Do Kościeliska można przyjechać o każdej porze roku i znaleźć coś dla siebie. Jest to mała wieś, położona obok Zakopanego, skąd blisko także do wszystkich najważniejszych atrakcji turystycznych w Tatrach. Można w ciągu kilku minut dostać się rowerem do Doliny Chochołowskiej albo wybrać na wycieczkę po okolicy. Można też zaplanować trasę przez Dolinę Kościeliską w wyższe partie gór. Do Zakopanego odjeżdżają stąd autobusy, które w ciągu kilku minut docierają do najważniejszych atrakcji miasta, jak Krupówki czy Krzeptówki. Przyjeżdżając do Kościeliska czeka na nas także doskonała baza noclegowa. Wieś oferuje turystom miejsca w prywatnych kwaterach, pokojach gościnnych czy gospodarstwach turystycznych i pensjonatach (meteor – tutaj spis). W miejscowości znajdziemy też sklepy i bazę gastronomiczną.

W okolicy Kościeliska jest m. in. Dolina Chochołowska oraz Dolina Kościeliska, gdzie czekają na nas liczne atrakcje, m. in. piękne widoki na Polanie Chochołowskiej czy Jaskinia Mylna oraz Jaskinia Mroźna, które udostępnione są do zwiedzania. Jednak w okolicy warto się też wybrać do innej doliny, skąd jest tylko kilka kroków. Mowa o Dolinie Małej Łąki, o długości nieprzekraczającej 6 kilometrów. Nie jest ona tak chętnie odwiedzana jak inne doliny w Tatrach, ale to jedynie ze względu na oddalenie od głównych parkingów w tych okolicach. Warto jednak się do niej wybrać, by dostać się na Wielką Polanę Małołącką, skąd można podziwiać okoliczne szczyty, w tym m. in. Giewont. Przez Dolinę Małej Łąki zresztą prowadzi jedna z tras na ten popularny szczyt. Wejście tym szlakiem powinno zająć około 3,5 godziny, a zejście o około godzinę krócej. Trasa prowadzi wpierw do polany, a później po kamiennych schodach w lesie. Wyżej natykamy się na jeszcze bardziej strome fragmenty szlaku. Od Polany Małołąckiej idziemy przez 2 godziny, aż trafiamy na Przełęcz Kondracką. Z Przełęczy na Giewont wchodzi się w ciągu kwadransa, można też wybrać wariant z Konracką Kopą, który jest o około pół godziny dłuższy. Giewont to symbol Tatr i jeden z chętniej odwiedzanych szczytów. Niestety, czasem wiąże się to także z odstaniem swoje w kolejce, która ustawia się poniżej wierzchołka. Możemy z niego wrócić tą samą trasą albo wybrać inny wariant, przez Dolinę Kondratową albo Dolinę Strążyską.