- Chyba zostanę myśliwym – mówi Igor, jeden z uczestników konkursu strzeleckiego. Młodzież pod okiem fachowców strzelała z wiatrówek.
Na ratunek tym, którzy źle znoszą upały przybyli strażacy.
- Zawsze chciałam przejechać się ich wozem – mówi siedząca za kierownicą Kasia.
Strażacy opowiadali o swojej pracy, demonstrowali sprzęt, a na koniec zrobili kolonistom „zimny prysznic”.
Kolejna niespodzianka czekała po grillu.
- Teraz przed wami test wytrzymałości. To już trzeci dzień kolonii, więc najwyższy czas na chrzest – zapowiedziała pani Kasia, jedna z wychowawczyń.
Na młodzież czekał tor przeszkód, przemarsz przez dywan z szyszek i jajek, zjedzenie mikstury i kąpiel w mące. Jak każdy świeżo upieczony kolonista, uczestnicy musieli też wypić mleko.
- To jest skandal! Nie zgadzam się na takie traktowanie – krzyczał Dawid, ale i tak musiał przemaszerować po szyszkach i zostać obsypany mąką. I to wszystko z zawiązanymi oczami.
Największą niespodzianką i prawdziwym zwieńczeniem chrztu kolonistów był przyjazd Pana Rektora. Prof. nzw. dr hab. Zbigniew Makieła, w towarzystwie Pana posła Tomasza Kuleszy, serdecznie przywitał kolonistów i nie krył współczucia, kiedy zobaczył, jak wyglądają po chrzcie.
Dzień pełen wrażeń i emocji, a jutro przecież kolejne niespodzianki...




















